Rośliny, które były zalane lub zasuszone, możemy nawozić dopiero w miesiąc po przesadzeniu

Często spotykamy się ze zjawiskiem nadmiernego wydłużania się łodyg i blednięcia liści. Cała roślina przybiera wtedy niezdrowy wygląd. Powodem tego może być niedostateczna ilość światła, a jedyną radą będzie przeniesienie rośliny w miejsce widniejsze; niektóre gatunki roślin trzeba umieścić nawet w miejscu nasłonecznionym. Nieco rzadziej występuje tzw. chloroza, czyli żółtaczka roślin ozdobnych, objawiająca się jasnozielonym lub żółtawym zabarwieniem liści; tak zabarwiony może być cały liść lub tylko jego tkanka między głównymi nerwami, czasem zaś blednięcie postępuje od brzegów, ale zawsze pozostają zielone strefy wzdłuż unerwienia. Rośliny silnie porażone chlorozą wykazują ogólny niedorozwój. Bardzo często chloroza spowodowana jest brakiem żelaza. W tym wypadku podlewamy rośliny roztworem siarczanu żelaza: 1 gram siarczanu rozpuszczamy w 1 litrze wody. Roztworem tym podlewamy chore rośliny co drugi dzień przez dwa tygodnie, biorąc 3 łyżki stołowe roztworu na doniczkę średniej wielkości. Przyczyną chlorozy bywa nie tylko brak żelaza, ale i innych składników pokarmowych, przede wszystkim manganu, magnezu, a nieraz azotu. Należy wówczas zasilić rośliny odpowiednio roztworem wodnym siarczanu manganowego lub siarczanu magnezowego, ewentualnie jednym z nawozów mineralnych azotowych (najlepiej saletrą wapniową). Czasem chloroza spowodowana jest zbyt obfitym podlewaniem i związanym z tym gniciem korzeni wówczas leczy się roślinę tak, jak przy zalaniu. Jeżeli zastosowanie wszystkich wymienionych sposobów leczenia nie daje dobrych wyników, za przyczynę chlorozy można uważać brak światła; należy wówczas przenieść roślinę w widniejsze miejsce, chroniąc jednakże przed nadmiernym nasłonecznieniem. Czerwienienie i kurczenie się liści występuje w lecie u niektórych roślin ustawionych w miejscach silnie nasłonecznionych np. u grubosza drzewiastego i gasterii wystawionych na bardzo słoneczne okna i balkony. Rośliny takie zwykle można uratować przez przeniesienie w bardziej zacienione miejsce, trzeba jednak pamiętać, że „przypalenie” roślina może przypłacić życiem.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *